Po co się benchmarkuje zużycie pamięci?

Kolega podlinkował mi dziś test zużycia pamięci przez przeglądarki. Test jest zaopatrzony w ładny wykres pokazujący która przeglądarka ile żre, porządny opis na czym test polegał itp. Tylko wnioski wyciągnięte przez autora testu jakieś ubogie.

Autor, Sam Allen, napisał program który odpali w przeglądarce 150 najpopularniejszych stron i będzie monitorował zużycie pamięci. Opisał, na czym dokładniej polegał test i przedstawił wyniki w formie ładnego wykresu.

Zastanawia mnie, jakie to ma znaczenie, ile pamięci przeglądarka zajmuje? Na maszynie z 4GiB pamięci operacyjnej (taka była maszyna testowa) kiszenie się procesu na kilkuset MiB przy kilkuset otwartych stronach jest trochę bez sensu. Ostatecznie więcej danych trzeba doczytywać z dysku, a ten ma dłuższy czas dostępu.

Linux, sygnały i spowolnienie procesu

Przygotowywałem w ciągu ostatnich dni komputer do zainstalowania Win7 i zmiany układu partycji na dysku. Ot backup ważniejszych danych, wgranie muzyki do końca na telefon i tym podobne czynności. Backup danych windowsowych ograniczył się do pogodzenia z ich stratą – zbyt wiele tam jest śmiecia, żeby chciało mi się zgadywać które fragmenty są ważne, a które nie. Cenne dane trzymam na partycji linuksowej, dzięki trickowy z colinux który opisałem w poprzedniej notce.

O możliwość wygodnego importu ustawień użytkownika zgranych do spakowanej paczki, systemów z Redmond nie posądzam (chociaż podejrzewam, że jest narzędzie do tego).
Pod Linuksem mogę napisać: tar --lzma -cf /media/c/home.tar.lzma /home* i po iluś godzinach mieć pełny backup. Wszystko byłoby fajnie gdyby nie dwa szczegóły: musiałem w tym czasie popracować na wirtualnej maszynie, a lzma zarzyna procesor razem z ntfs-3g. To piekielnie obciąża komputer.

Google podpowiedziało obniżenie priorytetu procesów dla cpu i io, jednak nie o to chodzi. Nawet jeśli oba procesy będą chętnie pozwalać innym procesom na pracę, to laptop będzie wył wiatrakiem, cache będzie się często wymieniał, responsywność całości spadnie. Nie o to chodzi. Chcę aby te 2 procesy pracowały z mniejszym obciążeniem komputera, a nie niższym priorytetem.

Dualboot, apache i mysql

Chyba każdy używający Linuksa na codzień ma czasem potrzebę uruchomienia evil Windowsa. Niektórzy nawet na tym evil Windowsie muszą na codzień pracować. Mój pech polega na tym, że pod Windowsem mam te bardziej zaawansowane programy, z których korzystam podczas pracy, a serwer www pod pingwinem, i pod pingwinem wykonuję większość pracy z samym kodem. W […]