Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /usr/home/mt3o/domains/blog.mt3o.it/public_html/wp-content/plugins/revslider/includes/operations.class.php on line 2323 Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /usr/home/mt3o/domains/blog.mt3o.it/public_html/wp-content/plugins/revslider/includes/operations.class.php on line 2327 Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /usr/home/mt3o/domains/blog.mt3o.it/public_html/wp-content/plugins/revslider/includes/output.class.php on line 3165 Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /usr/home/mt3o/domains/blog.mt3o.it/public_html/wp-content/plugins/jetpack/_inc/lib/class.media-summary.php on line 77 Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /usr/home/mt3o/domains/blog.mt3o.it/public_html/wp-content/plugins/jetpack/_inc/lib/class.media-summary.php on line 87 Przygoda z serwisem, w wydaniu HP - Another blog in the net

Przygoda z serwisem, w wydaniu HP

Przygoda z serwisem, w wydaniu HP

Zaczęło się od tego, że mój roboczy laptop, HP touchsmart tx2, zaczął gubić swoją funkcjonalność, dla której wybrałem ten, a nie inny – przestawał reagować na dotyk i na rysik. Kalibracja ustawień przez sterownik przynosiła efekty, ale na coraz krócej. Po paru tygodniach, później po paru dniach ekran pojemnościowy się rozregulowywał. Gdy pewnego dnia sterownik nie zechciał tego naprawić – zacząłem szukać przyczyny.

Usunąłem driver i próbuję go wgrać – nie da się. Sprzęt nie wykryty. Upgrade BIOSu – bez zmian. Reinstalacja systemu – dalej bez zmian. Pozostało tylko kontaktować się z serwisem. Zrobiłem to niechętnie, gdyż znajomi siedzący w sprzęcie bardzo na serwis HP narzekali.

Zarejestrowałem laptop i wypełniłem jeden z formularzy pomocy technicznej. Uzyskawszy odpowiedź musiałem wypełnić kolejny formularz i kolejny. Później to samo, ale nie formularzem na stronie, a mailem. Ile razy musiałem podać dane laptopa i opisywać usterkę – nie mam pojęcia. Dużo za dużo. HP ostatecznie usterkę przyjęło i wysłało do mnie kuriera.

Kurier po około 10 dniach (z czego 3 to był długi weekend) laptopa oddał. Rozpakowałem pudełko, wyciągnąłem laptopa. Znalazłem też kartkę z opisem wykonanej naprawy, bardzo mnie ona rozbawiła. Niemal cały opis usterki i wykonane czynności naprawcze były moje czynności naprawcze i opisane były moimi słowami. Serwisant dopisał jedynie, że wymieniono niedziałający podzespół, co usunęło problem.

Bilans przygody z serwisem jest taki, że zrobiłem reinstalację windowsa (pierwszą od ponad roku), wgrałem świeży bios, a serwis wymienił mi digitizer razem z obudową dookoła wyświetlacza. Wygląda na to, że HP ma lepszy serwis, niż Lenovo.