Technika „pomodoro”

Technika zarządzania czasem o nazwie zaczerpniętej od timerka kuchennego wyglądającego jak pomidor. Polega na tym, że przez przykładowe 25 minut pracujemy, po czym timer brzęczy dając nam znać na przerwę. Po pięciominutowej przerwie wracamy do pracy, a po trzech czy czterech takich seriach – mamy dłużsżą przerwę. Pomysł opiera się na spostrzeżeniu, że większość ludzi […]

Mozilla Firefox na HTC Desire

Po tych wszystkich achach i ochach które się przetoczyły przez Internet po wyjściu nowego Firefoksa dla Androida postanowiłem spróbować. W końcu, jak twierdzi Mozilla, mój telefon wspiera tę przeglądarkę.

W markecie znaleźć nie mogę, widzę za to Operę. I stado podróbek.

Prośba o krytykę graficzno-koderską

Drogi Joggerze! Naskrobałem taki sobie kawałeczek strony i chciałem Was prosić o uwagi. Zależy mi na uwagach dotyczacych: przejrzystości i czytelności HTMLa i CSS użytych czcionek Ten szablonik jest bardziej designem niż gotowym HTMLem ale założyłem sobie by nie dotykać Photoshopa tworząc to 🙂 Szablonik ostro używa cukierków z paczki CSS3 więc może być ciężkawy […]

Skąd wziął się pomysł na logo Androida

Tymczasem polska firma LK Avalon wypuściła kiedyś na ośmiobitowce a później na pecety grę Robbo, której pudełko było ozdobione takim obrazkiem: Podobne, nie? Grę można jeszcze kupić tutaj: tanio.pl Oprócz tego istnienie klon gry o nazwie Gnu Robbo ale to już nie jest ta sama gierka w którą się grało godzinami dziecięciem będąc 🙂 Ciekawe, […]

_mm_shuffle explained

Robiąc pierwsze kroki z SSE starłem się z instrukcją _mm_shuffle. Dokumentacja od microsoftu umiarkowanie rozjaśniła jak się tego używa, ale dalej nie wszystko rozumiałem. Naskrobałem więc prosty programik, którym można sprawdzić jak się zachowa _mm_shuffle dla zadanej maski:

Binarka
Źródło

FreeBSD nie nadaje się do podróży w czasie…

Serwerek z FBSD na pokładzie, stojący u mnie na szafie dostał nagle czkawki. Nie wiem, czy to późna godzina nocna go zmęczyła, czy się sprzęt wysłużył, ale zaniepokoiło mnie to. Próbuję wejść po ssh – dalej słyszę czkanie. Podłączyłem się, piszę dmesg a mym oczom się ukazuje: calcru: runtime went backwards from 23247 usec to […]

Wydajność si szarpa to tragedia, czy tylko ja nie umiem go efektywnie wykorzystać?

Zadanie: Wskazać w którym miejscu obrazka koncentracja szczegółów jest duża, a w którym mała. Pomysł na rozwiązanie: Zrobić lekki blur obrazka, a potem policzyć różnicę między oryginałem a rozmytą kopią. Jeszcze wszystko było fajnie, wstępny test na Photoshopie pokazuje, że da się uzyskać całkiem niezłe efekty. Jednak moja implementacja tego w C# jest KOSZMARNIE wolna! […]

Jak ukryć Skype’a z paska zadań w Windows 7

Update: Zespół Skype’a udostępnił możliwość wyłączenia niechcianej funkcjonalności w jednej z ostatnich aktualizacji: Narzędzia->Opcje->Zaawansowane->Pozostaw Skype w pasku zadań, gdy jestem zalogowany (odznaczyć). Szkoda tylko, że taka możliwość pojawiła się dopiero pod wpływem miażdżącej krytyki użytkowników. Skype ładnie się integruje z Windows 7. Jest kolorowy, udostępnia różne opcje pod prawoklikiem, po zamknięciu okna siedzi w pasku […]

Licencja na soft a innowacja

Dyskutowałem z przyjaciółmi ze studiów na temat pewnego projektu, którego częścią ma być usługa zdalnego pobierania plików. Jednym z pomysłów na realizację, był program, który zainstalowany na komputerze klienta monitoruje schowek, lub siedzi w tray’u i dostawszy link, pobiera plik. Rozwiązanie proste i bezobsługowe. Lekkie, jeśli się dobrze zabierze za taki programik. Problem się pojawił, gdy kolega stwierdził, że to będzie zbyt duża ingerencja w prywatność użytkownika.

Ma trochę racji, program, który przygląda się aktywności w internecie, i część tej aktywności wysyła gdzieś w świat. To duży uszczerbek na prywatności. Gdyby mi ktoś coś takiego zaproponował, podziękowałbym. Ale z drugiej strony, ile osób ma konto na Facebooku czy oryginalnego klienta Gadu Gadu? Albo Windows, Gmail czy Chrome’a? 🙂

Aby udowodnić potencjalnym użytkownikom, że program nie powstał w niecnych celach, zaproponowałem uwolnienie źródeł. Na to usłyszałem, że ktoś nam ten program szybko ukradnie, zaadoptuje i podpisze się pod nim, zamykając przy tym źródło. Szczerze wątpię w taki scenariusz, ale z drugiej strony, to, pominąwszy fragment o ograniczeniu licencji, taka możliwość jest nieodłączną cechą wolnego oprogramowania, prawda? Każdy może wziąć mój kod, przerobić go i opublikować, ale na tej samej (w domyśle: GPL) licencji.