Rant na WordPress: zły kod boli całe życie…

Rant na WordPress: zły kod boli całe życie…

Czy ktoś mi jest w stanie wyjaśnić, jakim cudem ta kupa makaronowego kodu, gwałcąca zasady programowania obiektowego i wszelką bazodanową logikę była w stanie zdobyć pozycję najpopularniejszego CMSa, z 17% udziałem we wszystkich witrynach w całym internecie? (no dobra, 95% tego to precle, ale nadal to najpopularniejszy cms)

Gdy jeszcze raz zobaczę zmienne globalne, serię poleceń define() i funkcyjki-wrappery na zmienne globalne, które przede wszystkim robią echo i których wartości się nie da przechwycić inaczej niż przez ob_start(), to rzucę wyjątkiem i zacznę gryźć. Zwykłe print_r() można zmusić do zwrócenia wyniku zamiast wyrzucenia go na ekran… (drugi parametr na true, jakby ktoś nie doczytał dokumentacji)

Obserwowałem rozwój Zend Framework i Joomli. To, jak daleko posunięte jest wykorzystanie podejścia obiektowego, nie śniło się twórcom wordpressa… Wiem jakim koszmarkiem był kod Joomli 1.5, boję się pomyśleć jak w tamtych czasach musiał wyglądać kod wordpressa!

Czy wordpress to naprawdę taki kolos na glinianych nogach, rozwijający się podobnie, jak PHP w pierwszej dekadzie swojego istnienia? Czyli bez planu i krztyny rozsądku?