Pierwszy maja

Pierwszy maja

1 maja to robotnicze Święto Pracy.
1 maja to Święto Robotników.
1 maja to 127 rocznica masakry robotników chicagowskich.
1 maja to Pamięć o zmasakrowanych robotnikach, którzy walczyli o swoje podstawowe i niezbywalne prawa robotnicze.
1 maja to przypomnienie światu, że kapitalizm nie jest dobrym ustrojem społeczno-gospodarczym.
1 maja na pochodach lewicy, prawdziwej lewicy, powinny powiewać dumnie czerwone sztandary.

Chcecie wiecie, gdzie jest dzisiaj polska lewica? To zwróćcie uwagę na zdjęcia z pochodów PPS-u czy SLD czy będzie powiewać czerwona flaga dzisiaj.
Jeśli PPS i SLD nie będą powiewać czerwoną flagą, to będzie wiadomo, że to nie jest lewica. To tylko będzie ładna skórka lewicowa, pod którą kryją się  demony – zdrajcy lewicy.
Bo czerwony sztandar to nie jest zbrodnicza ścierka, którą można podcierać  dupę.
Czerwony sztandar, czerwona flaga to symbol solidarności i jedności robotników, pracowników, wszystkich ludzi pracy.
Czerwony sztandar to symbol przelanej krwi robotników z Chicago i wszystkich innych, którzy walczyli o swoje prawa, o swoją godność.
1 maja nie jest świętem kościelnym czy eufemistycznie przez kościelnych hierarchów „świętem Józefa Robotnika”, bo jest świętem wszystkich ludzi pracy.
1 maja nie jest świętem narodowców.

Dziś wywieszam Czerwony Sztandar.
Jutro wywieszam Polsko-Czerwony Sztandar.
Pojutrze uroczyście czytam Konstytucję 3 Maja i rozważam jej treść.
Czerwony Sztandar – symbol, który musi przypominać, o co walczyć, o kogo, w czyim imieniu i w czyim interesie.
Polsko-Czerwony Sztandar – Polska może i powinna być wolnym, suwerennym państwem socjalistycznym, państwem wszystkich ludzi pracy, a nie 5% burżuazji, której roczne zarobki o 100% przekraczają przeciętne zarobki.
Konstytucja 3 Maja – choć w swej formie niedoskonała, to jednak wielkie osiągnięcie polskiej myśli Oświeceniowej w realiach Rzeczpospolitej szlacheckiej.


 

Powyższy tekst został pierwotnie opublikowany w G+ przez Krzysztofa Olszaka, pod nim wywiązała się dyskusja, zachęcam do przeczytania. Pod całą notką mógłbym się podpisać, gdyby je jeden szczegół: dałem dyla z miasta na działkę, kopać dołki, przycinać drzewka i inne takie cuda na które zwykle nie ma czasu. 

Wiele z ówczesnych postulatów zostało zrealizowanych, dzień pracy trwa 8h (no, powiedzmy 😉 ) a święto pierwszomajowe jest dziś zakłamane i zawłaszczone przez ignorantów którzy mieszają innych z błotem zwąc ich lewactwem. Ci którzy o święcie powinni pamiętać, czyli polityczna lewica, organizują pochody, a sens gdzieś się zatarł – bo dalej potrzeba pracy u podstaw.