Jaką literą? Rozkminka przed końcem świata.

Jaką literą? Rozkminka przed końcem świata.

Pod wpływem tekstu o indoktrynacji religijnej od przedszkola, zacząłem się zastanawiać dlaczego kiedy ateista pisze słowo BÓG, rozpoczyna to słowo dużą literą. Ja rozumiem postępujące zawłaszczenie języka i słów potocznych przez kler, ale na litość Latającego Potwora Spaghetti, judeochrześcijański bóg ma swoje imię! Nawet ma ich wiele! Czemu zastępuje się te imiona słowami pospolitymi? (argument o zawłaszczaniu języka, choć sensowny, pomijam)

Dlaczego więc katolicy, chrześcijanie (świadków Jehowy pomijam, stanowią wyjątek) i tym bardziej ateiści odnosząc się do tego konkretnego boga używają słowa pospolitego, zapisanego przekornie dużą literą? To tak jakby wymieniając maile z pracownikiem sklepu pisać o nim per Pracownik, ewentualnie Sprzedawca, ostatecznie Człowiek czy Osoba. Ten CZŁOWIEK ma swoje imię!

  • Because Rada Języka Polskiego, that’s why?

    1. Nazwy osobowe
      Wielką literą piszemy nazwy własne (wszystkie człony), np.: Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty, Jezus Chrystus, Jahwe, Matka Boska, Bogurodzica, Madonna (tylko w odniesieniu do Matki Boskiej), św. Jan Ewangelista, św. Jan Chrzciciel, św. Jan z Dukli (przyimki wchodzące w skład nazwy piszemy małą literą, chyba że występują w pozycji początkowej nazwy).
      Zestawienie święty mikołaj pisze się małą literą, jeśli nie chodzi o konkretnego świętego, np. Wynajął świętego mikołaja, Tata przebrał się za świętego mikołaja, Przed świętami na ulicach i w supermarketach pojawia się mnóstwo świętych mikołajów.
      Jednowyrazowe określenia Boga, np.: Opatrzność, Mesjasz, Odkupiciel, Zbawiciel piszemy dużą literą.
      Peryfrazy Boga pisze się wariantywnie dużą lub małą literą, np.: Ojciec Niebieski / ojciec niebieski, Słowo Wcielone / słowo wcielone, Trzy Osoby Boskie / trzy osoby boskie. Powyższa zasada stosuje się również do peryfrastycznych określeń Matki Boskiej, np.: Gwiazda Zaranna / gwiazda zaranna, Pocieszycielka Strapionych / pocieszycielka strapionych, Królowa Anielska / królowa anielska. Dodatkowe określenia identyfikujące, zwykle związane z konkretnym wizerunkiem, piszemy dużą literą, np. Matka Boska Nieustającej Pomocy, Matka Boska Śnieżna.
      Zaimki odnoszące się do Boga również można zapisywać dużą lub małą literą, np. On / on, Jego / jego, Twój / twój. Zaimki zwrotne się / siebie piszemy małą literą.
      Jeżeli nazwa osobowa nie jest jednostkowa, zasadniczo używamy małej litery, np.: apostoł, anioł, archanioł, anioł stróż, szatan. Natomiast piszemy wielką literą, jeśli nazwa ta stanowi indywidualizujący składnik nazwy własnej, np.: św. Paweł Apostoł, św. Michał Archanioł. Nazwę Antychryst / antychryst, piszemy wariantywnie dużą i małą literą (ale w znaczeniu przenośnym oczywiście tylko małą literą). Rozróżnienie to ma oparcie we właściwościach fleksyjnych rzeczowników, bowiem rzeczownik oznaczający istotę jednostkową nie odmienia się przez liczby.
      Pierwszy człon nazw: ojcowie Kościoła, doktorowie Kościoła piszemy w małą literą (drugi człon zawsze dużą, wbrew słownikowi ortograficznemu!).

    Bóg to Jehova/Jahve/El i całą reszta demonologii rodem z Babilonu AFAIR, bóg to każdy bóg. Nie wiem, mnie jakoś to specjalnie nie razi, bardziej mnie rusza np ‚matura z religii’ :]

  • Zal

    +1.

    Swoją drogą, kształtowanie języka wiąże się z kształtowaniem świadomości.

  • BTW:

    judeochrześcijański bóg

    islamojudeochrześcijański bóg. „Allah” to właśnie „Bóg”.

    jak i przez chrześcijańskich Arabów do określania Boga. Pomimo że jest tradycyjnie kojarzone z islamem, słowo Allah nie jest specyficzne dla tej religii. Także wśród przedislamskich i chrześcijańskich Arabów słowami Allah/Alihah oznaczającymi to samo co u żydów Eloh/Elohim

  • Zal

    A nie prościej – chrześcijańskie bóstwo?

  • Za długie. :]

  • Chrześcijańskie? Judeochrześcijańskie? Judeochrześcijańskomuzułmańskie? Powinno być raczej bóg, pisane z małej. Bo chodzi o koncepcję a nie o konkretną jednostkę bożą. Nazwy koncepcji to nie są nazwy własne, tak jak marksizm – piszemy je małą literą.

  • Bo chodzi o koncepcję a nie o konkretną jednostkę bożą.

    No właśnie chodzi o konkretną jednostkę…

  • Którą? Tej samej nazwy używa wiele religii, o sprzecznych dogmatach, sam to napisałeś. Kościół pisane dużą literą w Polsce oznacza krk, w USA oznacza lokalnie dominujący kościół protestancki.
    Słowa „nie wierzę w Boga” odnoszą się do lokalnej koncepcji boga. Żyd nie wierzy w Boga, wierzy w Jahwe. Katolik w Iraku powie że nie wierzy w Allaha, wierzy w cokolwiek to jest jedno w trzech osobach, bez własnego, wyjawionego wiernym imienia. Ateista nie wierzy w Allaha, Jahwe, Boga, Lokiego, Zeusa czy innego mannitou. Ateista nie wierzy w boga, jakikolwiek by on się nie nazywał.
    Kultura chrześcijańska jest schizofreniczna..

  • lRem

    To proste, język i tradycja się przenikają/wzajemnie kształtują. Jeśli Ci przeszkadza mieszkanie w zasięgu tradycji Chrześcijańskiej, to zawsze możesz przenieść się do azji lub afryki. Albo pomodlić się trochę do Latającego Potwora Spaghetti o odpowiednie urządzenie i zasugerować. Dwieście lat powinno ma moje oko rozwiązać Twój problem.

  • lRem

    Zahibernowac. Damn you autocortect…

  • Jutro ma być koniec świata, według pewnej mitologii. That can’t be done.
    A właśnie, to ciekawe. Jak doktryna nakazuje traktować takie zapowiedzi końca świata wg konkurencyjnej religii?

  • Zal

    Kultura podlega zmianom i wpływom. Myślę, że religia ma coraz mniejszy wpływ na kulturę. Pytanie tylko, czy tendencja ta będzie się utrzymywać. Historia pokazuje, że możliwym jest zatarcie pewnych korzeni. Wystarczy spojrzeć na nasze pogańskie korzenie – chrześcijaństwo wytępiło znaczną część naszej tradycji, a to co pozostało uległo asymilacji przez chrześcijaństwo.

  • to zawsze możesz przenieść się do azji lub afryki.

    I ktoś mi jeszcze powie, że lRem to nie trol?

    Którą?

    Jak to którą? Boga. Jedynego, stwórcę wszechświata, boga Abrahama – zarówno chrześcijanie, żydzi jak i muzułmanie wierzą w tego samego boga. Różnica jest dalej – żydzi wierzą w samego Boga, chrześcijanie dorzucili do tego logicznie idiotyczny koncept trójcy, a przede wszystkim proroka/syna/boga, a muzułmanie stwierdzili, że Jezus był TYLKO prorokiem, po którym to jakiś czas był Mahomet – ostatni prorok wysłany przez Boga (Allaha). Ale to ciągle jest te samo bóstwo.
    Bóg Abrahama – różnice tłumaczą tym, że żydzi wywodzą się z linii Isaaca (syna Abrahama) – a Muzułmanie z linii Ishmaela. Ale to cały czas ten sam bóg.

    A właśnie, to ciekawe. Jak doktryna nakazuje traktować takie zapowiedzi końca świata wg konkurencyjnej religii?

    AFAIR jak herezję. To jak okultyzm, horoskopy i takie tam – innowierstwo i pogwałcenie ‚nie będziesz miał bogów cudzych przede mną’ (btw – nie jest powiedziene ‚obok mnie’ :] )

    Myślę, że religia ma coraz mniejszy wpływ na kulturę. Pytanie tylko, czy tendencja ta będzie się utrzymywać. Historia pokazuje, że możliwym jest zatarcie pewnych korzeni.

    Póki co po zdrowieniu XIX wieku obserwujemy nawrót religionizmu. AKA matura z religii, prześladowania ateistów, ofensywa kreacjonizmu i takich tam. Ale docelowo ludzkość powoli porusza się w stronę racjonalnego, (sane), zdroworozsądkowego podejścia. Religie powstawały, powstają i będą powstawać. Sekularyści natomiast będą ograniczać wpływ religii na politykę, ekonomię czy sferę moralną. I być może kiedyś będzie tylu wyznawców religii w ogóle jak dziś jest zwolenników Zeusa czy Aresa. I miejmy taką nadzieję :]

  • słowo dużą literą

    Wielką literą:D
    N3m0 (z pierwszego komencika)++

  • kto normalny wierzy w to że jutro jest koniec świata? Jedynie o co chodzi to o zwiększenie sprzedażny i popytu. Sprzedawcy się cieszą i zacierają ręce z głupoty ludzkiej.

  • eV

    Jakby koleżanka opowiedziała mi o swoim wymyślonym przyjacielu, to też pisałabym jego imię wielką literą.

  • Zal:

    Myślę, że religia ma coraz mniejszy wpływ na kulturę.

    IMAO jest to wtórne stwierdzenie. Jakiś czas temu Waldemar Łysiak w felietonie „Nihil novi sub sole” (http://czytelnia.salon24.pl/468080,felieton-w-lysiaka-w-s24-zamiast-w-urze) o tym między innymi pisał.

  • A przecież i to już by­ło, za sprawą Hitlera, który nie­na­widził chrześcijaństwa jako konkurenta do rządu dusz.

    Buahhhahahahhhahahhaa, Dobre. Rzeczywiście świetny autorytet od powoływania się nań.

  • Dokonaj choć promil tego, co w życiu osiągnął Waldemar Łysiak… Potem się zaśmiej ponownie.

  • Och chyba nadepnąłem na czyjś autorytet. Przepraszam.
    .
    .
    .
    Żartuję, nie przepraszam. Argument z autorytetu w tym wypadku to błąd logiczny.
    Poza tym – może i osiągnął, ale w tym artykule bredzi od rzeczy. Przynajmniej miejscami.

  • Zal

    @zammer: IMHO czas pokaże. Mi nie zależy na supremacji żadnej z grup. Z bardzo prostego powodu – człowiek inteligentny powinien umieć dostosować się do każdej sytuacji.

    Ps. Chociaż irytuje mnie, że zacytowany felietonista ma głębokie przeświadczenie o wyjątkowości chrześcijaństwa oraz o jego prześladowaniu. A zapomina, że samo chrześcijaństwo to też nic nowego i podlega zasadom, które sam opisał

  • islamojudeochrześcijański bóg. „Allah” to właśnie „Bóg”

    To bym sprawdził, bo niektóre środowiska muzułmańskie/chrześcijańskie/żydowskie toczą, nie tak całkiem bezpodstawnie, o to spór jednak.

  • To bym sprawdził, bo niektóre środowiska muzułmańskie/chrześcijańskie/żydowskie toczą, nie tak całkiem bezpodstawnie, o to spór jednak.

    Podałem bodaj link do wiki, tam jest bibliografia.
    Z rozmów z muzułmanami wynika, że ‚allah’ to bóg.

    Pytanie za 100 punktów – dlaczego mówimy ‚religie abrahamowe’?

  • A co do sporów – są chrześcijanie twierdzący, że Jezus objawi się jako kobieta w Chinach. Nalezy więc brać ich poważnie tak jak te niektóre środowiska…

  • Są chrześcijanie twierdzący, że tzw główny nurt chrześcijaństwa został zmanipulowany i zniekształcony by utrzymać władzę ograniczonym kręgu a jednym z przejawów tego ograniczenia jest wycięcie kobiet z życia społecznego. Że po (sic!) dniach końca świat będzie lepszym miejscem do życia bo rola kobiet będzie większa, co ma obrazować przyjście (sic!x2) Satany. Żeby nie być gołosłownym: http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBycie_Uniwersalne
    Tak więc – gdzie leży linia oddzielająca religię uważaną za poważną od szaleństwa? 😀

  • OIMW nie ma takiej linii :]

  • @zammer
    Łysiak – świetny znawca epoki Napoleona. Fajny pisarz. Fatalny dziennikarz. Kiedyś go lubiłem. Potem zajął się polityką 😀
    Napisałbym podobnie o Korwinie – Mikke ale tego najpierw poznałem z działalności politycznej, a dopiero później poczytałem co ma do powiedzenia o brydżu.