Koniec

Koniec

Koniec świata został przepowiedziany na 21 grudnia 2012

przez Chrisa Cartera.

Koniec świata

Dzień później mieć miejsce początek inwazji obcych. Rekolonizacja, dokładniej mówiąc. Obcy mają przybyć by zająć opustoszałą, czystą planetę.

Majowie gdy tworzyli swój kalendarz, tak się przestraszyli tego co ma być po 21 grudnia 2012, że zaniechali dalszego tworzenia kalendarza.

Jedni chodzą po domach, innych ogladamy na szklanym ekranie, gdy mowią o końcu świata. Tak czy inaczej – niezły interes kwitnie wokół tego tematu. Nawet jeśli nie sfruną z nieba inteligentne formy życia w swoich niebianskich rydwanach, nie nastąpi kaskada rezonansowa to nie będzie to jedno natychmiastowe zdarzenie. O ile w ogóle będzie mieć miejsce, bo całe to halo może być tylko sposobem na zarabianie pieniędzy.

Idę zrobić sobie czapeczkę z folii aluminiowej, aby rząd nie mógł sterować moimi myślami. Chociaż, zaraz, prorok takiej nie nosił a bez tego też mieli go za szaleńca.

Przygotujcie się na nieprzewidziane konsekwencje

  • E cały humbug z kalendarzem majów można przyrównać do twierdzeń, że świat się skończy w poniedziałek, bo w niedzielę kończy się tydzień. Bitch, please…

    :]

  • sprae

    Do mnie przyszła gazetka z supermarketu z hasłem reklamowym, bym zrobił zakupy przed końcem świata 😉

  • Miszcze markietingu tam som :]

  • Majowie gdy tworzyli swój kalendarz, tak się przestraszyli tego co ma być po 21 grudnia 2012, że zaniechali dalszego tworzenia kalendarza.

    To nie jest prawda.

    Ja sobie ładnie czekam na ten koniec świata, by znowu napisać notkę „Świat się kończy – znowu”, czy coś, a ty mt3o tak po prostu mnie wyprzedzasz o więcej niż miesiąc…

  • @Sigvatr: Według ewangelii foksa muldera, owszem. To stwierdzenie padło w ostatnim odcinku 😀
    Miałem napisać że screen pochodzi z xfiles ale po tym jak szybko padła moja zagadka z odcinkeim FPS stwierdziłem że to będzie zbyt oczywiste.

  • diatryba

    Wyjaśnię, czasem problem ma rozumek ciasny: Koniec świata nastąpi! Każdy ma swój własny!

    Zanim umarł, żył długo pośród różnych ludzi, o rozumu uciechy dbając i o ciało, bogów żadnych nie spotkał, co zdumienie budzi, bo wielu na ich temat mgliście wspominało, ostatni dech oddając, już w myśli zaniku… puścił bąka, co wszystkich zbiło z pantałyku.

    Pozwolę sobie przytoczyć ciekawy komentarz odnoszący się do powyższego:

    Co do ostatniego dechu, to był sobie w Brazylii w XVII wieku poeta imię Gregório de Matos noszący, ale Boca do Inferno czyli Piekielna Gęba przezywany. A że zasługiwał sobie na to, historia z jego ostatnich chwil dowodzi, bo czując, że koniec był niechybny przywołał dwóch księży do łoża swego, stanąć z dwóch stron im przykazał i oświadczył, że teraz umrzeć jak Jezus Chrystus zamierza, pomiędzy złodziejami
    http://andsol.blox.pl/2011/10/Ogloszona-w-1995-roku-encyklika-Evangelium-Vitae.html