Prawo do czytania w Tygodniku Powszechnym

Prawo do czytania w Tygodniku Powszechnym

Tygodnik Powszechny drukuje krótkie opowiadanie Richarda Stallmana pod tytułem „Prawo do czytania” pochodzące z książki „Free Software, Free Society”. Jego akcja toczy się pod koniec XXI wieku w świecie, gdzie pożyczanie książek jest przestępstwem a za debugowanie programów idzie się do więzienia.

Pełny tekst dostępny na gnu.org: Prawo do czytania

(za osnews)

  • Dialogi niedobre. Bardzo niedobre 😉

    Ale jak się deklaruję jako zawzięty czytelnik wydań papierowych, to dzika banda fanbojów czytania elektronicznego chce mnie zjeść żywcem.

    btw. Debugowanie MOŻE być przestępstwem. Kołorker piszący kiedyś program fakturujący „debugował” go rzucaniem na ekran jakiejśtam informacji przy każdej pozycji faktury, z przyciskami YES/NO, gdzie focus był ustawiony na nicnierobiące YES, a dalej przechodziło się po wduszeniu NO. Gdy szefo dowiedział się o tym od klienta, do którego by mistake poszła wersja testowa, a którego faktury liczyły po kilkaset pozycji, szukanie odpowiednich paragrafów z kodeksu karnego trwało parę dni… ostatecznie jednak gościa zwolniono prozaicznie bez zachowania terminu wypowiedzenia 😀

  • Mam nadzieję, że tego kogoś, kto by mistake wysłał testową wersję programu również zwolnili 😉