Jak używać lutownicy?

Jak używać lutownicy?

Ukruszył mi się kabelek w zasilaczu do laptopa. Nowy to koszt ok 200zł (przesyłką z Niemiec ok 130zł), dla studenta to trochę dużo. Wpadłem więc na iście szatański pomysł: wytnę ukruszony kawałek a końcówki zlutuję!

Pierwszym problemem był fakt, że kabelek się ukruszył przy samym wlocie do laptopa, ale udało mi się uciąć odpowiednio blisko by było co lutować. Drugi problem był trudniejszy: kabelki masy i napięcia są złożone z niezliczonej ilości drobnych srebrnych włosków. Jak to cholerstwo dobrze rozdzielić i polutować?

Ostatecznie jakoś się udało, choć zastanawia mnie jak długo to będzie działać.

Ubocznym efektem było poparzenie sobie ręki cyną która skapnęła z lutownicy…

Jak się powinno pracować lutownicą? Wszędzie czytam, że powinno się w jednej ręce trzymać lutownicę, w drugiej cynę i zetknąć na elemencie tak aby odrobinę cyny pozostało na elemencie. Ale ja mam 2 kabelki do polutowania a nie jeden!

  • Co to za laptop, że tyle kosztuje? Na allegro za maks 70-80 zł dostaniesz zasilacz do każdego laptopa z każdym napięciem i natęzeniem. Przecież to proste rzeczy i nie trzeba filozofii żeby coś takiego wyprodukować więc nieoryginalnych jest bardzo dużo.

  • Ok, zamienniki są w cenie 70-100+koszt przesyłki. Niezbyt ufam poczcie polskiej, płacić prawie 20zł za przesyłkę przy cenie zasilacza 70zł jest niefajnie. Problem zasilacza odroczony, polutowałem, na razie działa choć wygląda szkaradnie zalany klejem z pistoletu.
    Mniejsza z tym.
    Jak używać lutownicy?

  • W każdym sklepie dla elektronicznym znajdziesz „zestaw trzecia ręka” – domyślam się, że służy właśnie do rozwiązywania takich problemów. Ja zwykle po protu improwizuje – używam czegokolwiek jako podpórki, albo łapię kawałek kabla w leżące kombinerki.

    Co do „niezliczonej ilości drobnych srebrnych włosków” – trzeba je dobrze skręcić w jeden przewód i „pobielić” cyną przed właściwym lutowaniem. Dobrze mieć do tego kalafonię – łatwiej się wtedy cyna trzyma drucików i wpływa między nie (gotowa „cyna z kalafonią” często nie wystarcza). „Pasty lutowniczej” unikać – zostaje w złączu i powoduje korozję.

  • AleA1e

    http://www.aaroncake.net/electronics/solder.htm ten poradnik powinien być w miarę wyczerpujący, przy czym ja osobiście nie do konca zgadzam się z rozdziałem „Soldering A Wire Joint or Splice” który akurat Ciebie interesuje – ja sam do lutowania elementów „luźnych” wykorzystuje imadełko, które mi te elementy trzyma. Niemniej jednak, co kto lubi.

  • mateyko

    Oby dodatkowym kosztem twojej roboty nie był jarający się laptop opcjonalnie również dom…

  • dos

    Ostatnio przechodziłem przez dokładnie to samo. Co do lutowania dwóch kabelków – ten zewnętrzny odginasz sobie na bok i lutujesz tylko ten wewnętrzny, czekasz, oklejasz taśmą ilozacyjną i dopiero wtedy lutujesz ten na początku odgięty. „Dziel i rządź” – sprowadzasz sobie problem „lutowanie dwóch kabelków” do dwóch problemów „lutowanie kabelka” 😀

  • jiobel

    Miałem ten sam problem. W jedym już rozbebeszyłem zasilacz i wlutowałem nowy kabel. Czeka mnie druga rozbiórka. I w sumie — to jest najgorsza rzecz w tym wszystkim, bo zasilacze są klejone.

  • A przy okazji – to nie jest ten typ kabelków, które najlepiej lutuje się na tabletce polopiryny?

  • e?

  • Kwas acetylosalicylowy (polopiryna) pomaga oczyścić to co się lutuje (np. usuwa resztki osłonki kabla). Lutowane elementy lepiej się potem trzymają.
    Sposób się super sprawdza w przypadku takich drobnych, kruchych kabelków (mam takie w słuchawkach od telefonu), gdzie nawet izolację ciężko zdjąć, bo się cały kabel rozwala.
    Nawet jak polopiryna Ci się nie przyda w tej sytuacji, to zawsze warto pamiętać o tym sposobie. Ja to trzymam polopirynę w pudełku z lutownicą 😉

  • ruda_i_wredna

    Jak używać lutownicy? Najpierw znajdź lutownicę. Następnie znajdź kogoś kto to potrafi. Załóż bluzke z dekoltem, zatrzepocz rzęsami i zrób minę „Jaka jestem biedna…” Chociaż nie wiem czy Tobie akurat to pomoże, więc profilaktycznie ten krok pomiń. Następnie zwróć się do owe osoby „Mistrzu! Mam problem! Ta oto lutownica w mych rękach to zuo! Udziel mi rady! Oświeć mnie Swoją mądrością! Jak tego ustrojstwa używać bez uszczerbku na zdrowiu fizycznym jak i psychicznym!” Następnie siadasz i ze spokojem wysłuchujesz rad Mędrca. Ale pamiętaj, musisz być taflą jeziora na kwiecie lotosu…. Albo na odwrót. Jeśli nauki Mędrca nic nie dadzą idź się upij. Następnego dnia jak wytrzeźwiejesz sprawdź czy przypadkiem nie naprawiłeś. Jeśli nie- cóż szukaj innego Mędrca lub poproś poprzedniego- może w swej łaskawości naprawi za Ciebie.

  • Na użycie aspiryny do lutowania bym nie wpadł. Następnym razem spróbuję, dzięki chłopaki 🙂

    @ruda: Mam za małe rzęsy